sobota, 4 stycznia 2014

Rozdział 3 .

Gdy wstałam rano o 10.00, odruchowo sprawdziłam telefon. Dostałam sms od Nialla:
"Kochanie wyjeżdżam do Manchesteru, kocham Cię <3"
Wysłał go o 7.00, więc chyba już dojechał.
Poszłam się umyć, uczesać, pomalować i ubrać. Potem zeszłam na dół zjeść śniadani. Po śniadaniu poszłam na górę. Zadzwonił telefon, lecz nie znałam tego numeru... Odebrałam:
- Dzień Dobry. Mówi doktor Kurt Mclaine - odezwał się głos po drugiej stronie
- Dzień Dobry.
-Czy rozmawiam z niejaką Arianą Smith? - zapytał się jakiś doktor
-Tak. - odpowiedziałam.
-Twój chłopak miał wypadek samochodowy o 9.00. Bardzo mi przykro - powiedział
Zamurowało mnie. Łzy cisnęły mi się do oczu, aż w końcu wyleciały...
- W jakim szpitalu leży? - zapytałam cała zapłakana.
-W szpitalu Good Hope w Birmingham.
-Do widzenia.
Rozłączyłam się, a do moich oczu napłynęło więcej łez...
-Mamo ja wyjeżdżam - powiedziałam
-Gdzie? - zapytała
-Do Birmingham - powiedziałam i wyszłam z domu.
Złapałam taksówkę, Wsiadłam do niej.
-Poproszę do Good Hope Hospital.
-Dziecko, ale to w Birmingham!
-Proszę mnie tam zawieść w tej chwili!!! - krzyczałam
Byłam smutna i wkurzona...
-Dobrze...
Wyjechaliśmy.
-Co się stało jeśli mogę wiedzieć? - zapytał się
Nie odzywałam się... Po co mu to wiedzieć?
-Jeśli nie chcesz mówić, nie mów - powiedział
O 12.40 byłam na miejscu. Zapłaciłam taksówkarzowi i weszłam do szpitala. Podeszłam do recepcjonistki:
-Przepraszam, gdzie leży Niall Horan?
-W sali 115, to na 1 piętrze.
-Dziękuję.
Zmierzyłam na 1 piętro do pokoju 115. Przed nim stali lekarze.
Chciałam wejść. Lekarze mnie nie wpuścili.
-Em... Przepraszam, chciałabym wejść do mojego chłopaka...
-Przepraszamy, ale nie możemy cię wpuścić...
-A dlaczego ?
-Pacjent jest w śpiączce i chcemy żeby miał spokój...
-Przepraszam, ale ja tutaj przyjachałam z Londynu tylko by go zobaczyć i jeszcze nie mogę wejść?!?!?!?!? - krzyczałam na cały szpital
-Możesz go zobaczyć przez szybę... - powiedział jeden z doktorów
-Przez szybę ??? Serio.? - powiedziałam
-Tak. Tylko to masz do wyboru.
No cóż, bynajmniej go zobaczę!
- Co mu jest?
-Ma złamaną rękę z przemieszczeniem, wstrząśnienie mózgu, jest w stanie śpiączki farmakologicznej. Dziś odbędzie się operacja.
Łzy same lały mi się z oczu. Nie miałam nad nimi kontroli...
To okropne uczucie. Widzieć swojego chłopaka, który w głębi duszy cierpi.


_____________________________________________________
Myślę że wam się podoba! :) Wiem, został dodany z opóźnieniem, ale bardzo długo zajęło mi pisanie w zeszycie... :(
Dobranoc. :* <3

czwartek, 2 stycznia 2014

poniedziałek, 30 grudnia 2013

Rozdział 2

-No więc, powiedz coś o sobie Ariana - powiedział przemiły blondyn
-Mam zielone oczy, mój ulubiony kolor to niebieski i mam przyjaciółkę Pauline - powiedziałam
-Och, Pauline znam... - uśmiechnął się, a ja to odwzajemniłam
-Teraz ty! - powiedziałam
-W Londynie jestem od niedawna, kiedyś mieszkałem w Irlandii, gram na gitarze i od czasu do czasu sobie śpiewam. Mój ulubiony kolor to zielony - opowiadał
-Naprawdę jesteś z Irlandii? - zapytałam się zaskoczona
-Tak - odpowiedział uśmiechnięty
Ahh... Niall jest taki miły. Bujałam w obłokach i myślałam o nim...
-Em.. Ariana?
-Tak? - zerwałam się z bujania w obłokach i myślenia o Niallu
-Będziesz moją dziewczyną?
-To ja nią nie jestem od około 15 minut ? - zapytałam się i zaśmiałam
-Jeśli tak myślisz, to nasz związek, jest jakby rozpoczęty, tak? - zapytał
-Tak jakby?? To już według mnie na poważnie! - powiedziałam żartobliwie
***Oczami Nialla***
Czułem się superowo, mam dziewczynę. Mam dziewczynę. Tak mam dziewczynę i to nie byle jaką !

***Oczami Ariany***
No więc mam chłopaka i to jakiego!! 
Po spotkaniu Niall odprowadził mnie do domu. Moja mama wróciła już z pracy, a tego się niespodziewałam.
-Córciu, gdzie byłaś ? - pytała zmartwiona mama
-Na randce z Niallem. - opowiedziałam
-A jaki to jest zaś Niall ? zapytała mama 
-Mój chłopak z Irlandii - odpowiedziałam jej
-No to fajnie. - powiedziała 
Poszłam do pokoju i napisałam SMS do Pauline :
,, Dzięki że napisałaś mu ten numer"
Ale ona odpisała tylko: ,,:)"
Nagle napisał Niall:
,, Skarbie, moi koledzy zapraszają mnie na kamping, bo dawno się nie widzieliśmy. Oni są z Manchesteru. Mogę jechać, puścisz mnie? : D"
,, Kochanie! Jak masz się spotkać z przyjaciółmi, to jedź! Kocham Cię..."
On odpisał:
,, Ja ciebie też "
Po tych sms'ach zjadłam wczesną kolacje, bo na obiad się spóźniłam i poszłam spać... Byłam padnięta.

__________________________________________________________
Podoba wam się rozdział? Może chcesz dedykacje na następny? Napisz do mnie na e-mail!
przypadkowa.milosc@o2.pl

Dzień Dobry!

Chcę poinformować, iż jutro pojawi się 2 rozdział! <3
Idę go pisać.
Rozdział pojawi się o godzinie 09.00 ;)

Dedykacje

Chcesz dedykacje? Pisz e-mail, podpisz się i będzie ! :) przypadkowa.milosc@o2.pl

Kontakt

Chcesz czegoś się dowiedzieć ? Pisz na e-mail! przypadkowa.milosc@o2.pl Pozdrawiam!

niedziela, 29 grudnia 2013

Rozdział 1 .

- Dzień Dobry, Ariana - takimi słowami obudziła mnie dziś mama. Przewróciłam się na brzuch, poleżałam chwilę i w końcu wstałam z łóżka. Zrobiłam poranną toaletę, pomalowałam się, ubrałam i poszłam na dół, by coś zjeść. Gdy delektowałam się kanapkami zadzwonił telefon. Odebrałam:
-Halo?
-Hej, to ty Ariana? - spytał się ktoś mi nie znajomy
-Tak, a kto mówi? - zapytałam się z zaciekawieniem
-Mówi Niall. Twoja przyjaciółka przysłała mi E-Mailem twój numer telefonu.
Miałam myśl by ją zabić! Tak bez mojej wiedzy, napisać komuś nie znajomemy mój numer?
-Halo? Jesteś? - zapytał się poznany przezemnie nie dawno Niall
-Tak, jestem. - odpowiedziałam
-Spotkalibyśmy się dzisiaj o 12.00 w Central London Park?
-No, okej. - odpowiedziałam i się rozłączyłam. Byłam przestraszona, bo nie wiedziałam z kim się spotkam w Parku... Wróciłam do jedzenia moich kanapek. Gdy już je zjadłam, usiadłam na chwilę na laptop. Wystukałam na klawiaturze Facebook. Gdy wyskoczyła strona startowa napisałam do Pauline:
"Dlaczego napisałaś jakiemuś Niallowi mój numer?"
Ona nie odpisała, choć była dostępna.
Okej. Nie chce odpisywać, to nie... Gdy zamknęłam klapę od laptopa zmierzyłam na spotkanie z Niallem. Szłam do Centra London Park. Nie wiedziałam, który to on, ale najwyraźniej wiedział jak wyglądam.
-Hej, to ty Ariana? - zapytał
-Tak, to ja, czyli mam rozumieć, że ty jesteś Niall? - zapytałam.
-Tak. - powiedział i uśmiechnął się
Niall był blondynem, ale do końca nie wiem czy farbowanym, czy nie. Miał piękne niebieskie oczy. Był nawet bardzo przystojny..
-Pójdziemy do kawiarenki? - zapytał blondyn.
-Odpada. Nie mam pieniędzy. - odpowiedziałam
-Spokojnie, ja płacę. - powiedział i uśmiechnął się przyjaźnie
Jaki on jest miły, a jego uśmiech był śliczny...
-No dobra. Przekonałeś mnie - powiedziałam i również się uśmiechnęłam.
No więc wyruszyliśmy do kawiarni...

___________________________________
Podoba się ? :) Jeśli tak, komentujcie.. To dla mnie ważne, jest to dla mnie motywacja! ♥